"Biedne" Niemcy odkupują dysk z danymi swoich obywateli wyprowadzających pieniądze z kraju do banków szwajcarskich. Wcześniej wykryli i odzyskali wyprowadzone w podobny sposób pieniądze do Lichtenstejnu próbując odstąpić za darmo Polsce dane obywateli polskich wyprowadzających do Lichtenstejnu z Polski pieniądze. "Polskie" "rządy" w "bogatej" przecież Polsce - gdzie ludzi nie leczy się nie z powodu braku pieniędzy ale "nadmiaru" obywateli w Kraju (wg "Bolka" 20 mln wystarczy i do takiej populacji prowadzą "rządy") - takimi sprawami się nie zajmują.
O odrzucenie rządowego projektu ustawy Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych zaapelowali naukowcy, eksperci i rolnicy z Koalicji "Polska wolna od GMO", którzy wskazywali na jego niezgodność z Konstytucją i normami prawa międzynarodowego, a także na brak respektowania przez autorów projektu podstawowych praw obywateli w zakresie ochrony zdrowia, środowiska i własności osobistej.
Posłowie z komisji hazardowej nie mogli długo żyć jedynie przesłuchaniami świadków i analizami zgromadzonych dokumentów. Po stosunkowo długim jak na tę komisję okresie merytorycznych prac śledczy powrócili do zajmowania się pobocznymi tematami.
Politycy Platformy Obywatelskiej pytani o to, czy w sprawie afery hazardowej doszło do przecieku, odpowiadają często, że tak. Ale tym przeciekiem, jak wynika z ich odpowiedzi, wcale nie jest ten z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do przedsiębiorcy branży hazardowej Ryszarda Sobiesiaka o zainteresowaniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego jego osobą, lecz przeciek do prasy stenogramów podsłuchanych rozmów przedsiębiorcy z politykami Platformy Obywatelskiej.
Thomas Lies: - Witam Państwa serdecznie! To jest program Thomas Lies Live na kanale Konserwatywna Judea! (Burzliwe oklaski publiczności w studio) Thomas Lies (TL): - Parę dni temu wiele kontrowersji i dyskusji wzbudził wyemitowany na kanale publicznym film pt. „Apostoł apostata”, będący swoistą, kontrowersyjną biografią polityczną Judasza Iskarioty. Sam bohater tej produkcji napisał list protestacyjny, w którym w ostrych słowach skrytykował autorów filmu za „kłamstwa, uproszczenia i manipulacje”, których mieli się dopuścić. Dziś bohater tego filmu jest naszym gościem – witamy serdecznie Rabbi! (Burzliwe oklaski publiczności w studio) Judasz Iskariota: - Witam! TL: - Drugim gościem jest profesor Plikowski z Instytutu Pamięci Powszechnej. Witamy Profesorze! (Mniej burzliwe, ale intensywne oklaski publiczności w studio, w momencie wymawiania nazwy instytutu subtelne buczenie osób z tylnych miejsc)
Kolejne wybory prezydenckie to czas kształtowania naszej dojrzałości politycznej. Tak w każdym razie powinno być, skoro w państwie demokratycznym to my wszyscy stanowimy władzę, która spośród siebie wyłania swoich przedstawicieli. Z tych też powodów przyglądam się w kolejnych felietonach znanemu z historii doradztwu politycznemu filozofów. Różnie bywało z tym doradztwem w ciągu wieków, ale nie należy zapominać nade wszystko o jego pozytywnych przykładach.
Można powiedzieć, że kłamstwo podlega w neopeerelu swoistej gradacji: są pospolite kłamstwa, bezczelne/ordynarne kłamstwa i propaganda. Tekst W. Kuczyńskiego, który mógłby się ukazać w „Trybunie Ludu”, ale jakoś trafił na łamy „Rzeczpospolitej”, można z powodzeniem zaliczyć do tego trzeciego rodzaju kłamstw, w przypadku których nagromadzenie nieprawdy jest tak wielkie, że trzeba by chyba użyć jakiegoś mikroskopu elektronowego, by dostrzec jakieś zabłąkane ziarenko prawdy, a i co do tego, że znalazłoby się takie ziarenko nawet przy jakimś mozolnym powiększeniu, nie ma pewności.
Mówi się, że polityka nigdy nie chodzi w parze z logiką. Mówi się także, że kłamstwa powtarzane z uporem maniaka, i wciskane na siłę Narodowi, wyborcom, stają się z czasem prawdą!. Taką taktykę prania mózgów i ogłupiania prowadzi Platforma. Upływający czas już pokazał, jak i zweryfikował obietnice dane Narodowi przez PO w 2007 roku,to gorzka lekcja naiwności. Normą w ,,uprawianiu polityki” stało się publiczne ośmieszanie, ubliżanie Głowie Państwa, nieważne czy jest On moim sympatykiem, czy nie, - jakby ,,zapomniano”, że prezydenta wybiera NARÓD.
P.dr Janusz Kochanowski, rpo, zgłosił do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o uznanie prawa mundurowych do przechodzenia na emeryturę po 15latach służby – za „sprzeczny z Konstytucją”. Jest to oczywisty absurd. Konstytucja na ten temat nic nie mówi. Jest to kolejna próba przerobienia Polski nie na „Państwo Prawa” lecz na „Państwo Sędziów”: sędziowie, bez najmniejszej podstawy prawnej, zamiast interpretować Prawo, po prostu rządzą państwem. Bo tak postanawiają.
Tak jak przewidywałem, po emisji filmu „Towarzysz Generał” głos zabrał Towarzysz Winnicki i zaczął „niuansować”. Oczywiście mam na myśli „zbiorowego” Towarzysza Winnickiego, bo przeciwko filmowi Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka wystąpiła cała koalicja przeciwników rozrachunku z dziedzictwem PRL. Jest to koalicja ciekawa jeśli przyjrzymy się jej uczestnikom. O tym, że przeciwko filmowi opowiedzą się tacy ludzie jak Jacek Żakowski, Wojciech Mazowiecki czy posłowie SLD trudno się dziwić. Film o Jaruzelskim, będący logiczną kontynuacją tematów poruszanych przez autorów w poprzednich produkcjach (np. o agencie „Bolku”) burzy okrągłostołowy układ.
Jak można połączyć 20-lecie przepoczwarzenia się partii komunistycznej w „socjaldemokrację”, zwane w pewnych kręgach „samorozwiązaniem się” „PZPR-u” z M. Kamińskim? Wystarczy pokazać zdjęcia czerwonych i ich „zjazdów” tudzież „transparentów” wraz ze zdjęciem protestującego przeciwko nierozliczeniu komuny, NZS-u. W opisie całej galerii są następujące tagi: „historia”, „mariusz kamiński”, „komunizm”, „archiwalne”, „prl”, „pzpr”, „socjalizm”.
Śledczy z komisji hazardowej spotkają się dziś z szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ppłk. Krzysztofem Bondarykiem ---- Ryszard Sobiesiak, przedsiębiorca branży hazardowej, którego rozmowy telefoniczne z kolegami z Platformy Obywatelskiej wstrząsnęły rządem Donalda Tuska, będzie w tym tygodniu najgłośniejszym świadkiem hazardowej komisji śledczej. Przesłuchanie biznesmena zaplanowano na czwartek. Na ten sam dzień wezwano także innego lobbystę tej branży Jana Koska.
Radosław Sikorski bije w prawyborach Bronisława Komorowskiego. Dlatego ich nie będzie
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski ma już niemal w kieszeni nominację Platformy Obywatelskiej na kandydata na prezydenta. Już wiadomo, że żadnych partyjnych prawyborów nie będzie, a pretendenta wskaże zarząd partii. Premier Donald Tusk uznał, iż tylko w ten sposób może zapewnić nominację Komorowskiemu, którego w prawyborach prawdopodobnie pokonałby Radosław Sikorski. Ale chodziło też o to, aby uniknąć ostrej rywalizacji między kandydatami, która mogłaby rozbić PO.
Farsa, jaką w iście putinowskim stylu zafundował społeczeństwu premier tego rządu, organizując cenzurowaną „debatę z internautami” – obnaża lęk rzekomych liberałów przed siłą wolnego słowa i dowodzi, że obecny układ dostrzega w Internecie główne zagrożenie dla swoich interesów. I choć zapowiedź wycofania się rządu z zapisów ustawy o grach, wprowadzających tzw. Rejestr Stron i Usług Niedozwolonychzostała odebrana jako „zwycięstwo internautów” – jestem przekonany, że obietnica ta stanowi jedynie element dezinformacji, a rząd Donalda Tuska nie ma najmniejszego zamiaru rezygnować z totalnej kontroli społeczeństwa. Nie ma zamiaru – ponieważ projekt objęcia nadzorem całego życia publicznego, a w szczególności obiegu informacji jest integralną częścią planu, jaki od początku swoich rządów realizuje Platforma.
W proroczej książce Jerzego Orwella „Rok 1984” jedną z czołowych instytucji ówczesnego państwa, obok oczywiście Ministerstwa Miłości, oferującego najwymyślniejsze rodzaje tortur i udręczeń, jest też Ministerstwo Prawdy. Ministerstwo Prawdy zajmuje się korygowaniem historii wstecz, to znaczy – takim przedstawianiem minionych wydarzeń, jakie akurat z jakichś względów pasuje Wielkiemu Bratu.
Rzeczpospolita:Sobiesiak zeznał: „W czasie spotkania w sierpniu 2009 Marcin Rosół, z tego, co mówiła córka, zasugerował jej, że ponieważ są donosy na »twojego tatusia«, to lepiej, żeby nie startowała. (...) Córka powiedziała, że poinformował ją, że są donosy na mnie”.
21 rocznica rozpoczęcia „rozmów” okrąglakowych skłania do refleksji nad tym, jak uporać się z zaniedbaniami takimi jak niezdelegalizowanie partii komunistycznej, niezablokowanie działalności publicznej środowisk komunistycznych i niedokonanie gruntownego rozliczenia złodziejskiej i zbrodniczej polityki czerwonych na ziemiach polskich. Nie chodzi mi o analizowanie intencji i celów środowisk „lewicy laickiej”, która w sowieckim akcie „podzielenia się władzą” widziała szansę na swój długoletni akces do polityki i pieriekowki, bo te kwestie są znane, zresztą przy okazji niedawnej dyskusji wokół świetnego filmu o agencie Moskwy, Jaruzelu, wyszło na jaw po raz kolejny, iż środowiskom „lewicy laickiej” jest bezwzględnie bliżej do środowisk komunistycznych niż do polskiego społeczeństwa. Nawiasem mówiąc, ta akcja czerwonych broniąca komunistycznego zbrodniarza mogłaby być powodem do wznowienia dyskusji o konieczności delegalizacji partii komunistycznej.
W ciągu dwóch ostatnich dni mieliśmy okazję posłuchać dwóch premierów. Przesłuchanie Donalda Tuska, zamieniło się w wielogodzinne expose na różne tematy, ze szczególnym uwzględnieniem tematu: niechluj Kamiński, drogie i niewydajne CBA. Podobnie jak posła Chlebowskiego-strach było premiera pytać, ponieważ w miejsce odpowiedzi na konkretne pytanie-padała lawina słów. Przypominająca konkurs krasomówczy pod tytułem: „Wpływ dziurek w serze szwajcarskim na wielkość dziurki od klucza”.
"Rzeczpospolita" dotarła do zeznań w prokuraturze Ryszarda Sobiesiaka. Znamy tylko dwa wątki, które mogą pogrzebać Rosoła, Drzewieckiego i Schetynę. I na nic zdadzą się wysiłki Wojciecha Czuchnowskiego, publikującego wrzutki od Wojtunika.
Zaproszenie przez Władimira Putina premiera Donalda Tuska do wspólnego uczczenia ofiar sowieckiego ludobójstwa w Katyniu zostało przyjęte przez polski rząd z dużym zadowoleniem. Uważa się, że przyniesie to przełom w stosunkach polsko-rosyjskich. Przykre doświadczenia w potyczkach z Rosjanami w kwestii tzw. polityki historycznej miałyby odejść do lamusa. Czy te nadzieje są zasadne?
Z krytykiem literackim prof. Jackiem Trznadlem, członkiem jury przyznającego Nagrodę im. Józefa Mackiewicza, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
Choć minęło właśnie 25 lat od śmierci jednego z największych pisarzy minionego wieku Józefa Mackiewicza, autor "Drogi donikąd" wciąż pozostaje nieznany. Jego książek nie ma w księgarniach, bibliotekach ani w kanonie lektur szkolnych. Dlaczego?
Zapowiedziane półtora roku temu przez Donalda Tuska wejście do strefy euro od stycznia 2012 r. miało być cudowną receptą na polskie problemy. Było też chwytem socjotechnicznym mającym na celu odwrócenie uwagi opinii publicznej od tematów niewygodnych dla rządzących. Po miesiącach propagandowych fajerwerków okazało się, że jednak jest kryzys i szybkie wprowadzenie euro w Polsce jest nierealne. Sprawa zawisła zatem w próżni. Ostatnio jednak znowu jest głośno o euro, a to za sprawą planu ratowania finansów publicznych zaproponowanego przez rząd.
Ufka słusznie zauważyła, że peokraci sami się załatwili – najpierw pozwalając wczoraj na swobodne opowieści Tuska (dziś nie wypadało Kaczyńskiemu przerywać), a następnie zestawiając te dwie postaci obok siebie w tak krótkim czasie. Kaczyński miał więc nie tylko okazję, by przypominać, iż afera hazardowa dotyczy gabinetu ciemniaków, a nie PiS-u, by wskazywać na prześladowanie Kamińskiego i CBA za ujawnienie afery i by rozśmieszać komisję śledczą, w której nawet zaciskającemu zwykle zęby Urbaniakowi ciężko było utrzymać szczęki na wodzy.
Być może ostatni pocałunek. Wywiad z Judaszem Iskariotą.
Thomas Lies: - Witam Państwa serdecznie! To jest program Thomas Lies Live na kanale Konserwatywna Judea! (Burzliwe oklaski publiczności w studio) Thomas Lies (TL): - Parę dni temu wiele kontrowersji i dyskusji wzbudził wyemitowany na kanale publicznym film pt. „Apostoł apostata”, będący...
Czytaj Więcej ...
Synowie dziada
Można powiedzieć, że kłamstwo podlega w neopeerelu swoistej gradacji: są pospolite kłamstwa, bezczelne/ordynarne kłamstwa i propaganda. Tekst W. Kuczyńskiego, który mógłby się ukazać w „Trybunie Ludu”, ale jakoś trafił na łamy „Rzeczpospolitej”, można z powodzen...
Czytaj Więcej ...
Byle nie płacić...
P.dr Janusz Kochanowski, rpo, zgłosił do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o uznanie prawa mundurowych do przechodzenia na emeryturę po 15latach służby – za „sprzeczny z Konstytucją”. Jest to oczywisty absurd. Konstytucja na ten temat nic nie mówi. Jest to kolejna pró...
Czytaj Więcej ...
Antykomunizm - utracona tożsamość prawicy?
Tak jak przewidywałem, po emisji filmu „Towarzysz Generał” głos zabrał Towarzysz Winnicki i zaczął „niuansować”. Oczywiście mam na myśli „zbiorowego” Towarzysza Winnickiego, bo przeciwko filmowi Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka wystąpiła cała koalicja przeciwn...
Czytaj Więcej ...
Podniesiona ręka i czapka Kamińskiego
Jak można połączyć 20-lecie przepoczwarzenia się partii komunistycznej w „socjaldemokrację”, zwane w pewnych kręgach „samorozwiązaniem się” „PZPR-u” z M. Kamińskim? Wystarczy pokazać zdjęcia czerwonych i ich „zjazdów” tudzież „transparent&...
Czytaj Więcej ...
Apel do Polaków - Ratujmy Polskę
Mówi się, że polityka nigdy nie chodzi w parze z logiką. Mówi się także, że kłamstwa powtarzane z uporem maniaka, i wciskane na siłę Narodowi, wyborcom, stają się z czasem prawdą!. Taką taktykę prania mózgów i ogłupiania prowadzi Platforma. Upływający czas już pokaz...
Czytaj Więcej ...