Za dwa miesiące mogą ruszyć ekshumacje na Powązkach Wojskowych, na tzw. Łączce, miejscu pochówków kilkuset ofiar komunistycznych represji. Wczoraj IPN rozpoczął badania terenu georadarem.
P.Bohdan Poręba, reżyser, dzielił był Żydów na trzy kategorie:
1) Żyd właściwy. Taki Żyd, to un nazywa się Silberstein, un nazywa się Rosenkrantz – no, i trudno: taki się urodził, nie jego wina; trzeba go tolerować.
2) Żyd tajny. On się nie nazywa Apfelbaum – on się nazywa Jabłoński; on się nie nazywa Braunstein – on się nazywa Bursztynowicz.
Tusk helikopterem sprawdza stan autostrad! Gosia z Wrocka- "Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni, że spotykasz ich na każdym kroku..."
Stacja BBC, jedna z największych korporacji medialnych na świecie, mimo wielu protestów od lat używa określenia "polskie obozy koncentracyjne" - wynika z raportu opracowanego przez Jana Niechwiadowicza we współpracy z grupą Polish Media Issues. Prezentacja raportu odbędzie się jutro, 17 marca, o godzinie 18.30, w siedzibie Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie. Raport ma na celu "przyczynienie się do tego, aby brytyjska opinia publiczna nie została wprowadzona w błąd co do tego, kto ponosi odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej" - piszą twórcy opracowania.
Zanim w gruzach legnie sześciopunktowy plan “pana Onana Kofana” – jak w czasie swego dobrego fartu nazwała ówczesnego sekretarza generalnego ONZ Kofi Annana pani posłanka Renata Beger z Samoobrony – w sprawie zwycięstwa demokracji w Syrii, będącego, jak się wydaje, koniecznym etapem doprowadzenia do ostatecznego zwycięstwa demokracji w Iranie, dzięki któremu bezcenny Izrael mógłby wreszcie uzyskać należny mu tytułem restytucji za holokaust dostęp do korzyści z eksportu tamtejszej ropy – więc zanim ów misterny plan legnie w gruzach i syryjski tyran padnie wreszcie ofiarą samosądu zagniewanego ludu, niczym w swoim czasie tyran libijski, a potem niezidentyfikowane samoloty, wyarendowane z bazy w Krzesinach zrzucą penetrujące “car-bomby” na irańskie instalacje nuklearne – możemy przyjrzeć się ewolucji sytuacji w państwowej służbie zdrowia, będącej, jak wiadomo, jedną z wiekopomnych zdobyczy ludu pracującego miast i wsi. Pretekstem do zwrócenia uwagi na tę ewolucję jest kategoria “nielegalnego leczenia”.
Czy ci, którzy za dużo wiedzieli o tragedii smoleńskiej musieli zginąć?
Trudno bez szczegółowej wiedzy wyrokować, łatwiej stawiać tezy, ale obowiązkiem mediów jest informowanie, a nad zgonami osób związanych z katastrofą smoleńską wciąż w środkach masowego przekazu panuje grobowa cisza (grobowa par excellence). 10 kwietnia to nie tylko śmierć 96 osób z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. To także śmierć siedmiu innych, których odejście owiane jest do dzisiaj tajemnicą.
Wbrew pozorom rządzenie nie jest zajęciem zbyt trudnym, wymagającym jakichś specjalnych predyspozycji i umiejętności, pod warunkiem jednak, że rządzący będzie się kierował sprawdzoną przez wieki metodą rządzenia "divide et impera", czyli "dziel i rządź". Dziel ludzi na swoich i obcych, przydatnych i niepotrzebnych, napuszczaj ich na siebie, konfliktuj całe grupy społeczne, zawodowe, rozdawaj i zabieraj przywileje, szukaj i wskazuj winnych, udawaj wroga i przyjaciela itd. Repertuar pomysłów na rządzenie przez dzielenie wydaje się nieograniczony. Doskonale opanowali to nasi zaborcy i okupanci. Po co to wszystko, skoro i tak przyjdzie moment, że trzeba będzie oddać władzę? Jednak w naszej rzeczywistości politycznej po 1989 roku utrata władzy nigdy nie oznaczała utraty wpływu na władzę. Poza krótkim okresem rządów Jana Olszewskiego i Jarosława Kaczyńskiego władza w Polsce znajduje się od ponad 20 lat w rękach tych samych ludzi wyłonionych przy Okrągłym Stole czy nawet wcześniej, bo w czasie rozmów z Kiszczakiem w Magdalence.
Bohater jednej z książek Dostojewskiego, zastanawiając się, czy jest Bóg, czy Go nie ma, zauważa, że “jeśli Boga nie ma, to jakiż ze mnie kapitan?”. Dostojewski, podobnie jak inni giganci ówczesnej światowej literatury, podejmował fundamentalne pytania i udzielał na nie odpowiedzi. Dzisiaj wielka to rzadkość, a prawdę mówiąc – rzecz niespotykana. Dzisiaj w literaturze pojawia się coraz więcej panienek płci obojga, o których Janusz Szpotański w poemacie “Bania w Paryżu” pisze, że “przez łóżek sto przechodzi szparko, stając się damą i pisarką” – ale oczywiście tylko w zatęchłym tutejszym półświatku stworzonym przez ludzi chałtu... to znaczy – pardon, oczywiście “ludzi kultury” – bo wprawdzie tak się butnie sami nazywają, ale nie zawsze są pewni, jakie majtki należy założyć do klipsów, czy z której strony położyć widelec, a z której – nóż.
Ujawniona wysokość kontraktu zawartego przez TVP z Tomaszem Lisem (95 tys. zł brutto za odcinek plus honorarium dla dziennikarza) to wielki skandal, o którym można i trzeba mówić głośno bez oglądania się na wyniki kontroli NIK, jaka ma być przeprowadzona w tej sprawie.
Zestawmy teraz kontrakt Lisa z TVP, z piętrzonymi trudnościami, na jakie napotyka na Woronicza dokończenie produkcji filmu Jerzego Zalewskiego, "Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać”.
Jemy nie tylko sól przeznaczoną do posypywania dróg, ale także masło nadające się do zastosowania w przemyśle i mięso - “podłogówkę”
Po tym jak CBŚ zamknęło trzy firmy sprzedające sól odpadową zamiast spożywczej, warto zadać sobie pytanie o inne produkty spożywcze. Ile szynki jest w szynce i dlaczego widzimy na niej tęczowe refleksy? Czy chleb razowy jest razowy? Co ma wspólnego parówka cielęca z cielęciną, a baranina w kebabie z baranem? Dlaczego bułeczki z pieca nie są świeże? W czym pływa panga? Czy to, co znajdujemy w jogurtach, to owoce, i co zawierają produkty dumnie nazywane masłem? Czy jemy jaja od kur bez dziobów?
1. Wczoraj w Sejmie odbyła się debata na temat projektu ustawy o ratyfikacji umowy pomiędzy rządem Rzeczpospolitej Polskiej, a rządem Federacji Rosyjskiej o zasadach małego ruchu granicznego podpisanej w Moskwie w dniu 14 grudnia 2011 roku.
Chodzi o ruch bezwizowy pomiędzy okręgiem Kaliningrackim, a częścią województw Pomorskiego i Warmińsko - Mazurskiego. Z tego pierwszego do umowy zostały zakwalifikowane Sopot, Gdańsk i Gdynia i 4 powiaty, z tego drugiego Elbląg i Olsztyn i 11 powiatów.
Konstytucja RP z 1997 roku jest dokumentem, którego nawet pobieżna lektura może doprowadzić do stanu głębokiej euforii, przestrzegam przed tym, bo po niej już tylko prosta droga do pełnoobjawowej schizofrenii. Liczba praw, jakie gwarantuje każdemu z nas konstytucja, jest tak wielka, jak wielką była zbiorowa mądrość Zgromadzenia Narodowego, które głosami 451 deputowanych ustawę zasadniczą uchwaliło, przy 40 głosach sprzeciwu. A był to czas, gdy SLD miało najwięcej, bo 162 posłów, AWS 134, Unia Wolności 47, a PSL, podobnie jak dziś, jedynie 26 posłów. PiS dopiero raczkował ze swoimi 18 posłami, a sam Jarosław Kaczyński wszedł do Sejmu z listy Ruchu Odrodzenia Polski. Powstał zbiór praw budzących po wsze czasy wdzięczny nasz szacunek dla jego legislatorów, a już szczególnie dla prezydenta RP, w osobie towarzysza Aleksandra Kwaśniewskiego, który konstytucję podpisał. Łatwiej byłoby wymienić, czego konstytucja nam nie gwarantuje, niż wyliczyć to, co się według niej nam należy. Zachęcając zatem do ostrożnej lektury, skoncentruję się na jednym tylko artykule w dziale „obowiązki”. Art. 82 stanowi, że obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej oraz troska o dobro wspólne.
Co tu ukrywać; żyjemy w szczególnym momencie historycznym. Niby każdy moment jest “szczególny”, bo wbrew potocznej opinii historia nigdy nie powtarza się dosłownie. Niektórzy powiadają, że powtarza się jako farsa i nawet przytaczają na uzasadnienie swojej opinii wiele wymownych przykładów, jeszcze inni twierdzą, że nie można ponownie wejść do tej samej rzeki. Zresztą – mniejsza z tym, bo ważniejsze jest, że żyjemy w szczególnym momencie historycznym, kiedy z jednej strony coraz więcej znaków wskazuje na postępującą agonię III Rzeczypospolitej, a z drugiej – nadejście nowej epoki czy też – nowego etapu dziejowego, w którym być może, nie ruszając się z miejsca, będziemy żyli w jakimś zupełnie innym państwie.
Pan redaktor Janusz Rolicki jest zbulwersowany faktem rzekomego wtrącania się Kościoła w życie publiczne. Cieszy go więc fakt istnienia takich sił jak ruch Palikota, które owo wtrącanie się Kościoła chcą powstrzymać. Rzeczywiście Kościół, głosząc swoje zasady i nauki moralne, mocno ingeruje w nasze życie społeczne. Nawet często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Również tak błyskotliwy komentator jak pan redaktor Rolicki nie dostrzega tego, jak bardzo Kościół ma na niego wpływ.
Rząd i koalicja zamarła - czeka na Euro 2012 – na czas wielkich żniw, gdy każdy wypełni wory złotem - Warszawa, cały warszawski Ratusz i reszta miast, ze stadionami, gdzie będą rozgrywane mecze. Prezydenci miast i ich urzędnicy już zacierają ręce na myśl o premiach i bonusach tylko za to, że impreza się odbędzie, mecze zostaną rozegrane, a miasta nie rozpadną się i nie spłoną. Już mamy tego złotego piasku z nieba pewien przedsmak. Już zaczyna spływać na głowy wszystkich, którzy choćby ocierają się o imprezę Euro.
Wojsko Polskie wyrzuca pieniądze w błoto, jest słabe i przestarzałe, za to posiadamy rekordową liczbę generałów w stosunku do liczby szeregowców...
MON utopił w projekcie budowy nowoczesnej korwety "Gawron" 400 mln. Premier Tusk zapowiedział zakończenie projektu, twierdząc, że takie jednostki nie mają nic wspólnego z obronnością. Niedługo skończy się okres amortyzacji ostatniej jednostki pływającej w ramach polskiej marynarki wojennej, a nowych statków nie produkujemy. Widmo przestarzałej, a nawet nieistniejącej floty nie wiele odbiega od stanu armii lądowej i sił powietrznych. W Wojsku Polskim służy obecnie mniej niż 100 tys. żołnierzy (z czego większość to podoficerowie, oficerowie i generałowie!), czyli nie więcej niż liczy policja państwowa.
Z Wirtualnej Polski dowiedziałem się, że średnia płaca w telewizji publicznej w 2011 r. wyniosła 6,9 tys. zł brutto, a nawet, że „rozpiętość zarobków w TVP jest wręcz szokująca - od 925 zł miesięcznie dla jednego z pracowników OTV Olsztyn (znacznie poniżej ustawowej płacy minimalnej) do 57 044 dla jednego z dziennikarzy OTV w Poznaniu”.
Sprawa odejścia posła Gibały, siostrzeńca Jarosława Gowina z klubu PO do Ruchu Palikota, to nie jest wielka sensacja w polskiej polityce i żaden precedens. Po prostu ruszył pierwszy kamyczek ze zbocza, a na lawinę przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, bo że ona zejdzie to pewne.
Nie uznaję świąt ustanowionych po rewolucji francuskiej, chyba że chodzi o rocznice historycznych wydarzeń czy święta państwowe. Ale przypadający w Kalendarzu Postępaka 8 marca Dzień Kobiet nie jest ani żadną rocznicą historycznego wydarzenia, ani świętem państwowym. Kiedyś, za komuny, partia próbowała budować na tym fundamencie nową, świecką tradycję, że to niby "rąsia, buźka, goździk", plus jakieś praktyczne prezenty - ale zanim świecka tradycja się ugruntowała, partia się przepoczwarzyła, klasa robotnicza przestała być awangardą, zaś postępactwo rozpoczęło gwałtowne poszukiwania proletariatu zastępczego.
Z kont w ZUS wyparowało w ubiegłym roku ponad 8 mld zł środków, które powinny się znajdować w funduszu rentowym. Jak to możliwe?
W tym roku z funduszu rentowego być może zniknie kolejne 8-9 mld złotych. Rząd wynalazł sprytny mechanizm finansowy, który pozwala co roku przejmować i wygaszać miliardy pochodzące z naszych składek ubezpieczeniowych. Po podniesieniu wieku emerytalnego "maszynka do czyszczenia kont" będzie w stanie pochłaniać społeczne oszczędności w tempie kilka razy szybszym.
Gdy już powszechnie znany stał się fakt dyskryminacji Telewizji Trwam przez KRRiT, w obronie pozbawionej prawa do nadawania na multipleksie Telewizji wypowiada się coraz więcej ludzi, także tych, którzy do tej pory nie byli jej odbiorcami, nie słuchali też Radia Maryja. Osoby te chcą jednak, by Fundacja Lux Veritatis była traktowana uczciwie, zgodnie z prawem. Uważają te media za ważne i potrzebne dla ewangelizacji, demokratyzacji i gwarancji wolności słowa w Polsce.
Katastrofa pod Szczekocinami wstrząsnęła większością Polaków, ale nie wszyscy z nich byli nią równie zaskoczeni.
Do tych najmniej zaszokowanych tym, co się wydarzyło należy spora grupa obywateli poinformowana znaczniej lepiej o stanie polskich kolei niż pozostali rodacy.
Lechici Zachodni byli autochtonami na południowych wybrzeżach Bałtyku i ich nazewnictwo miejscowości sięga przez południową Danię do Renu. Tysiąc lat temu rozpoczął się podbój germański i rabunek ziem Lechitów Zachodnich w imię nawracania na chrześcijaństwo słowiańskich pogan. W XIII wieku nastąpił ponowny rabunek ziem Bałto-Słowian czyli Prusów. Polacy wówczas uzyskali przyjęcie na synodzie w Konstancy w 1412 roku określenia ludobójstwa Prusów jako tak zwaną “Pruską Herezję” sformułowaną przez ambasadora Polski i rektora Uniwersytetu Krakowskiego Pawła Włodkowica, który walczył przeciwko fałszowaniu przez Krzyżaków czasowych przywilejów i zmieniania ich na akty permanentne.
Katastrofa kolejowa uwolniła lawinę komentarzy o stanie III RP oraz o stylu rządzenia - czyli ślizgania się w świetle jupiterów oraz kręcenia lodów na zapleczu - ekipy naszego Donalda.
A nie są to zbyt pozytywne oceny, bo i na inne sobie PO, od 5 lat rządząca w Polsce, nie zasłużyła.
P.Bohdan Poręba, reżyser, dzielił był Żydów na trzy kategorie:
1) Żyd właściwy. Taki Żyd, to un nazywa się Silberstein, un nazywa się Rosenkrantz – no, i trudno: taki się urodził, nie jego wina; trzeba go tolerować.
2) Żyd tajny. On się nie nazywa Apfelbaum – on się nazywa Ja...
Czytaj Więcej ...
Nielegalne leczenie
Zanim w gruzach legnie sześciopunktowy plan “pana Onana Kofana” – jak w czasie swego dobrego fartu nazwała ówczesnego sekretarza generalnego ONZ Kofi Annana pani posłanka Renata Beger z Samoobrony – w sprawie zwycięstwa demokracji w Syrii, będącego, jak się wydaje, ...
Czytaj Więcej ...
Sposób na rządzenie
Wbrew pozorom rządzenie nie jest zajęciem zbyt trudnym, wymagającym jakichś specjalnych predyspozycji i umiejętności, pod warunkiem jednak, że rządzący będzie się kierował sprawdzoną przez wieki metodą rządzenia "divide et impera", czyli "dziel i rządź". Dziel ludzi na swoich ...
Czytaj Więcej ...
O lekkomyślności
Bohater jednej z książek Dostojewskiego, zastanawiając się, czy jest Bóg, czy Go nie ma, zauważa, że “jeśli Boga nie ma, to jakiż ze mnie kapitan?”. Dostojewski, podobnie jak inni giganci ówczesnej światowej literatury, podejmował fundamentalne pytania i udzielał na nie ...
Czytaj Więcej ...
Lis pokonał "Roja"
Ujawniona wysokość kontraktu zawartego przez TVP z Tomaszem Lisem (95 tys. zł brutto za odcinek plus honorarium dla dziennikarza) to wielki skandal, o którym można i trzeba mówić głośno bez oglądania się na wyniki kontroli NIK, jaka ma być przeprowadzona w tej sprawie.
Zestawmy te...
Czytaj Więcej ...
Rząd Tuska kocha Moskwę i już
1. Wczoraj w Sejmie odbyła się debata na temat projektu ustawy o ratyfikacji umowy pomiędzy rządem Rzeczpospolitej Polskiej, a rządem Federacji Rosyjskiej o zasadach małego ruchu granicznego podpisanej w Moskwie w dniu 14 grudnia 2011 roku.
Chodzi o ruch bezwizowy pomiędzy okręgiem Kal...
Czytaj Więcej ...
Ideą strony jest bezpłatny dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów. Nie planujemy żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat. Jeśli chcieliby Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony – prosimy o wpłaty na podane poniżej konta bankowe. Nasza prośba wypłynęła z tego że utrzymanie Iskier jest coraz droższe, czytelników przybywa - utrzymanie serwisu w związku z tym coraz więcej kosztuje dlatego nasza prośba do Państwa o wsparcie Iskier.
Szanowni Państwo mamy do was gorącą prośbę właściciel serwisu od 2007 roku nie ma pracy, działał ostro przeciwko "władzy" na korzyść ludzi, firm i instytucji, ma problem. Stąd nasza prośba o wsparcie. Ma 54 lata, a w tym wieku w Polsce, upadającej Polsce trudno o pracę. Zaległości z czynszem, problemy z wyżywieniem i wiele innych, między innymi opłaty za połączenie z internetem i utrzymanie serwisu.
Jeżeli zdecydujecie się Państwo na wsparcie prosimy dokonać wpłaty na jedno z naszych kont: TUTAJ- Możecie państwo wysłać imeila na adres redakcja@iskry.pl lub zadzwonić na 601 938 350 aby dowiedzieć się więcej...
Z góry serdecznie wszystkim dziękujemy za wsparcie.