1. Za dwa dni minie 5 miesięcy od momentu katastrofy smoleńskiej i w zasadzie przyzwyczailiśmy się już do tego ,że rząd Donalda Tuska nie jest zainteresowany wyjaśnieniem jej przyczyn. Szczególne dojmujący jest pokazywany często w różnych telewizjach obraz szczątków samolotu TU-154 leżących pod gołym niebem na lotnisku w Smoleńsku.
Obraz ten jest zestawiany z obrazami innych rozbitych samolotów w różnych katastrofach lotniczych na świecie, które nie tylko były gromadzone w w zamkniętych hangarach ale wręcz odbudowywane aby można było ustalać przyczyny tragedii. Fachowcy od lotnictwa z całego świata pytani przy okazji o skutki takiego, a nie innego postępowania przez Rosjan ze szczątkami polskiego samolotu odpowiadają, że w ten sposób zacierają się najważniejsze ślady, które mogły by pozwolić na ustalenie czy na przykład jakaś część samolotu nie uległa awarii albo na pokładzie nie doszło do wybuchu.
Z medialnego jazgotu, kto był w stoczni i wiele tam znaczył, a kogo nie było lub był tylko przez godzinę i się bał, jedno wynika niezbicie: że najmniej było tam robotników. No, może się gdzieś plątali jako statyści historii, ale nie odegrali ważnej roli.
W żadnym wypadku nie dostrzega się dziś w wydarzeniach Sierpnia elementu robotniczej samoorganizacji przeciw władzy (a kysz, podrzucać takie pomysły w czasach, gdy władzę mamy najlepszą z możliwych!). Jak to kiedyś uroczyście zwrócił się Lech Wałęsa do owych chętnie przywoływanych “dziesięciu milionów”: “dziękuję, że mnie słuchaliście”.
Przed meczem piłki nożnej reprezentacji Polski i Ukrainy jeden z zabezpieczających spotkanie ochroniarzy zerwał biało-czerwoną flagę Polski z napisem Lwów, na której widniało godło Polski, przedwojenny herb Lwowa oraz herby trzech lwowskich klubów - Czarnych, Pogoni i Lechii. Dowiadujemy się, że nie był to wybryk chuligański, ale akt dokonany na polecenia z „góry”. „Dostaliśmy polecenie z samej góry. Ta flaga nie spodobała się Surkisowi i kazał ją ściągnąć. Zagroził, że w innym wypadku ukraińscy piłkarze nie wyjdą na boisko” - powiedział „Faktowi” jeden z ludzi odpowiadających za porządek na trybunach. Hryhorij Surkis to prezes ukraińskiego związku piłkarskiego, czyli taki ukraiński Grzegorz Lato.
Wpis Andrzeja Cisły „Wałęsa jak Gapon" wymaga sprostowania. Cisło pisze, cytuję: „Pop Gapon, który przewodził rewolucji w Rosji w roku 1905 był tajnym agentem carskiej Ochrany. Jemu się nie udało i zamiast Nagrody Nobla, zabili go eserowcy, gdy odkryli jego przeszłość. A stało się tak dlatego, że tamtejsze Kiszczaki nie wprowadzili do jego organizacji V kolumny."
Piotr Skwieciński miał rację. W swoim artykule „Rozgrywka z Polską – to nie żadna polityka” (Rzeczpospolita, 3 września 2010) piętnował, że zamieszczony przez Siergieja Karaganowa tekst w „Rossijskiej Gazietie” i przedrukowany w skróconej formie tydzień temu w „GW” nie doczekał się, żadnej dyskusji w mediach, komentarzy ani analiz politologów pomimo, że jest to przecież wypowiedź człowieka bliskiego Kremlowi na temat nowej strategii Rosji. I nie tylko Rosji.
Paweł Graś na stanowisku rzecznika prasowego rządu to strzał w dziesiątkę. Obserwując jego poczynania śmiało można stwierdzić, że to logo obecnych czasów i era Platformy Obywatelskiej skondensowana w jednej pigułce.
Przed obywatelami własnego kraju Graś jawi się, jako nieustraszony ...
Czytaj Więcej ...
Optymistyczne wieści z Rosji
Niby Rosja kraj mlekiem i miodem płynący, a tu W. Putin twierdzi, że się spekulanci pojawili. To w związku z galopującymi cenami żywności, które po suszy i pożarach spowodowały prawdziwy run na sklepy. Wprawdzie, jak zapewnia nas „Głos Rosji” (http://polish.ruvr.ru/2010/08/27/1760...
Czytaj Więcej ...
Wizyta papieska (1983) w Polsce mogła nie dojść do skutku...(16)
Nie sposób, w tej krótkiej relacji, przedstawić wszystkie ważne wydarzenia, nawet te najważniejsze, w których brałem udział, a które miały swój pozytywny wpływ na rozwój stosunków Państwo-Kościół. Niektóre z nich są warte przybliżenia, c...
Czytaj Więcej ...
Prawo Parkinsona
Doradca baronessy Małgorzaty Thatcherowej, śp. Cyryl N.Parkinson, stworzył kiedyś słynne Prawo. Głosiło ono, że urzędnik nie może dopuścić, by powołano drugiego urzędnika o tych samych kompetencjach; zawsze będzie dążył do tego, by powołano dwóch, podległych mu, urzędników. &n...
Czytaj Więcej ...
SZCZURY
"Przez blisko pół wieku, do końca XVII stulecia, w Wicekrólestwie Neapolu panoszyły się demoralizacja, korupcja, pogarda dla praw Boskich i ludzkich, niechęć do pracy, obojętność, apatia, atrofia oporu przeciw obcemu panowaniu. Dżuma zabiła w ocalałych, w ich dzieciach, wnukach...
Czytaj Więcej ...
"Solidarność" potrzebuje nowych bohaterów
Od dłuższego czasu trwa spór o to, jak upamiętnić ofiary tragedii smoleńskiej, zwłaszcza Prezydenta RP, śp. prof. Lecha Kaczyńskiego. Krzyż, pomnik, aleja nazwana jego imieniem czy skwer – to wszystko pomysły godne realizacji, ale czy adekwatne do jego zasług? Dużą część swo...
Czytaj Więcej ...