Pośród tej nieznośnej "ciszy" coś mi się w duszy zakołatało, coś mi się przypomniało... t.j. czasy, gdy piosenka była wyzwalaczem pozytywnych emocji...
I ten poniższy tekst utwierdził mnie w przekonaniu, że taka moja tęskniąca dusza i intuicja mnie nie zawodzą do dzisiaj:
Piękne słońce nad nowohuckim niebem. Nie chcę pisać banałów o neverending story, czyli o odwołaniu Farfała i chaosie w TVP. Jak obiecałem Consolamentum, tak czynię - piszę dość prywatnie o Nowej Hucie. Nie zamierzam smęcić za dużo o historii tego miejsca, choć o rzeczach najistotniejszych warto wspomnieć.
Do wypowiedzi sprowokował mnie głos Pana Piotra Listkiewicza z Australii, który – wydaje się – musiał bardzo dawno nie być w Polsce, gdyż jego ocena efektów przeobrażeń starego kraju jest wprost kuriozalnie przeczerniona. Także większość opinii nt. „Solidarności”, roli pułkownika Kuklińskiego, generała Jaruzelskiego czy prezydenta Kaczyńskiego, nie wspominając o hymnie narodowym, delikatnie mówiąc, grzeszy rażącymi uproszczeniami - pisze Roman Nakielski z Londynu.
Dawno temu w czasach szczenięcych Powstanie Warszawskie weszło mi głęboko pod skórę, stało się częścią tego, czym dla mnie jest Polska, w latach komunistycznej szarości pokazywało zryw wolnych ludzi, którzy rzucili wszystko na jedną szalę. Do ich ofiary zawsze podchodzę z nabożną czcią. Tak wielkie całopalenie musi jednak u każdego dorosłego człowieka stawiać pytanie - po co?
Od ludzi, którzy poznali wschodnie sztuki walki, można się dowiedzieć, że pierwsze przykazanie to nie reagować na prowokacje i zaczepki. Karateka, idąc po parku, puszcza mimo uszu zaczepki meneli popijających piwko na ławce. Jak tylko się da, trzeba unikać starcia - oczywiście nie za wszelką cenę. Reagowanie na zaczepkę oznacza przyjęcie warunków określonych przez przeciwnika.
Kiedyś śp. A. Kieślowski na jednej z konferencji prasowych, paląc w ten swój charakterystyczny, nerwowy sposób, papierosa, odrzekł na pytanie jednego z dziennikarzy „Komunizm to jest śmiertelna choroba. Na to się umiera” (cytuję z pamięci). Oczywiście po takim dictum ...
Czytaj Więcej ...
Nie pytaj o Polskę. Media i politycy na biegu jałowym
Z coraz większym przerażeniem obserwuję poczynania moich kolegów dziennikarzy. Wczoraj, zaraz jak wybuchła bomba z zawieszeniem Elżbiety Jakubiak w prawach członka PiS, na Mariusza Błaszczaka rzuciła się cała kawalkada sępów z mikrofonami przyczepionymi do szpon.
Reporterzy ...
Czytaj Więcej ...
Prof. Giovanni Barberini - przyjaciel Polski...(17)
W kwestii instytucjonalizacji stosunków Państwo-Kościół i PRL – Stolica Apostolska, począwszy od 1987 roku, niemal pełną inicjatywę przejął Urząd Do Spraw Wyznań, głównie w wyniku mojej postawy. W tym zakresie nie prowadzono żadnych konsultacji z Departamentem IV MSW, a w ...
Czytaj Więcej ...
Ministerstwo Prawdy i Ministerstwo Wolności
Wprawdzie pan minister Michał Boni, w swoim czasie „bez swojej wiedzy i zgody” tajny współpracownik SB, a dzisiaj doradzający premieru Tusku objawił, że rząd już wkrótce zamierza zwolnić „co dziesiątego” urzędnika, ale wiemy przecież, że jak pa...
Czytaj Więcej ...
Genialny Kaczyński, czyli kondominialny granat w szambie
Jarosław Kaczyński udzielił ostatnio ciężkostrawnego wywiadu "Gazecie Polskiej". Piszę "ciężkostrawnego", bo użył tam tylu trudnych słów, że politycy pozostałych sejmowych partii, czyli PO, PSL i SLD, spędzili ostatnich kilkanaście godzin z nosem w słownikach.
Na...
Czytaj Więcej ...
Odroczony wyrok historii już zapadł
Aby przeprowadzić jakąś wielką nikczemną niegodziwość na ogromną skalę należy wpierw przygotować do tego społeczne masy. Hitlerowskie Niemcy jeszcze przed „nocą kryształową” i masową zagładą Żydów długo nad tym pracowały propagandowo. Do dziś zachowały się filmy, ulotki, treści...
Czytaj Więcej ...