Niezależny Serwis Informacyjny
www.iskry.pl - Iskry Polskości - po prostu Twój serwis

Posłuchaj

Strona Główna arrow Publicystyka arrow Polityka arrow Grupa trzymająca sondaże

Grupa trzymająca sondaże Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu

Napisany przez Piotr Lisiewicz, z 08-02-2008 16:51

wejść : 42417    

Opublikowane w : Publicystyka, Polityka


Sondaże mogą zniszczyć lub wylansować kandydata na prezydenta, zdymisjonować ministra, a nawet skasować niewygodny telewizyjny program.
Tymczasem w polskich sondażowniach rządzą ludzie z powołanego przez Wojciecha Jaruzelskiego w stanie wojennym „mundurowego” CBOS, który był orężem generalskiej junty. Dziś zasiadają we władzach OBOP, Pentora, PBS i IPSOS.
  
Legendarny punkowy zespół Dezerter śpiewał w 1987 r. piosenkę "Szwindel": "Postawią sobie pomnik bohatera/ Wybiorą sobie nowego premiera/ Stworzą nowy system polityczny/ I będą dumni, że jest demokratyczny/ Znowu szwindel szykują nowy/ Znów chcą się dobrać do twojej głowy".

Żyjemy w kraju, w którym demokrację niszczy szwindel. Jest nim przeżarta patologicznymi powiązaniami piąta władza, bo tak nazywa się ośrodki badania opinii publicznej. Władza sondażowni jest ogromna. – Za pomocą sondaży można zniszczyć kandydata na prezydenta lub szanse partii politycznej na władzę. Można zdymisjonować ministra, ogłaszając, że tego chcą ludzie. Można skasować niewygodny program telewizyjny, podając fałszywe informacje o jego odbiorze przez widzów – mówi socjolog, dr Włodzimierz Petroff.

Super oferta dla Ciebie
Domy


Tam gdzie sondażowiec strzela sobie w łeb...

W 1992 r. w Wielkiej Brytanii wybuchł gigantyczny skandal. Sondażownie przewidywały w wyborach parlamentarnych 2-procentowe zwycięstwo Partii Pracy. Tymczasem wygrali – i to aż 8 procentami – konserwatyści. Przywiązani do demokracji Brytyjczycy uznali, że jest ona zagrożona. Do zbadania skandalu powołano specjalną parlamentarną komisję. Miesiącami, przy udziale najwybitniejszych ekspertów, z chirurgiczną precyzją badano popełnione błędy. Naukowcy opisywali drobiazgowo, punkt po punkcie, wszystkie przyczyny pomyłki. W efekcie skandal do dziś się nie powtórzył i w kolejnych wyborach prognozy były zbliżone do prawdziwych wyników.

W 1995 r. podobne wydarzenie miało miejsce we Włoszech. Jeden z przedstawicieli ośrodków badania opinii publicznie przepraszając za popełnione błędy, udał nawet, że strzela sobie w łeb atrapą pistoletu. Inna agencja wystosowując publiczne przeprosiny, ogłosiła, że rezygnuje z honorarium za przeprowadzone nietrafne badania.

... i tam gdzie jest bezkarny

A u nas? Na tydzień przed drugą turą zeszłorocznych wyborów prezydenckich TVN poinformował za GfK Polonia, że Tusk wygrywa z Kaczyńskim różnicą 24 procent – 62 do 38. W wyborach wygrał Kaczyński, zdobywając ponad 54 proc. przy niespełna 46 proc. Tuska. Oznacza to, że GfK Polonia pomyliła się o... 32 punkty procentowe.

Nikt w GfK Polonia nie popełnił – nawet pozorowanego – samobójstwa. Nie podali się do dymisji szefowie firmy, a badacze zainkasowali pieniądze. Żaden z nich nie trafił za kratki ani nawet na ławę oskarżonych. Bo o ile oszustwa sędziów piłkarskich czy sportowych działaczy nie są już bezkarne, o tyle tych, którzy z premedytacją niszczą wywalczoną w latach 80. przez Solidarność demokrację, nie spotyka u nas nawet ostracyzm.

Elżbieta Gorajewska, rzecznik odpowiedzialności dyscyplinarnej w branżowej Organizacji Firm Badania Opinii i Rynku (OFBOR) robiła wrażenie zaskoczonej, gdy spytaliśmy ją o odpowiedzialność firmy GfK. – To nie jest wina firmy. Ludzie kłamią ankieterom – wyjaśniła rozbrajająco. Dodała, że za czasów jej rzecznikowania nie było ani jednej sprawy dyscyplinarnej dotyczącej sondażu politycznego. Maciej Siejewicz z firmy GfK powiedział nam, że w jego firmie nie przeprowadzono żadnych procedur sprawdzających przyczyny gigantycznego błędu. – Ale zmieniliśmy metodologię badań – dodał.

Polskie sondażownie czują się bezkarne. Jeśli dziennikarz napisze nieprawdę, można pozwać go do sądu. Ale socjolog, który "pomyli się" o 32 proc., zawsze może się czymś wytłumaczyć. Mówi, że ankietowani go okłamali. Albo jakaś ich część, o określonych poglądach, nie chciała z nim rozmawiać. A inni w ciągu tygodnia zmienili zdanie. Socjologowi nie da się udowodnić, że skłamał. Bo kogo powołać na świadków? "Próbę" tysiąca anonimowych respondentów z całego kraju?

Fałszerstwa sondaży wyglądają więc na zbrodnię doskonałą. Ale także najdoskonalszy zbrodniarz, nawet jeśli nie zostawi dowodów, to nie ma szans zatrzeć wszystkich poszlak. Poszliśmy ich tropem. Rozmawialiśmy z dziesiątkami osób z tego środowiska. Zbadaliśmy życiorysy tych, którzy rządzą "piątą władzą".

Kampania reżyserowana przez sondażownie

"Nie załamuj się... Może i przegrałeś wybory... Ale nadal jesteś liderem sondaży!" – taki komiks robił w zeszłym roku furorę w internecie. Kampanie prezydencka i parlamentarna obfitowały w dziwne wydarzenia, których słynny sondaż GfK był tylko ukoronowaniem. Wiele wskazuje, że w czasie jej trwania sztucznie wylansowani przez ośrodki zostali aż dwaj z głównych pretendentów: Tusk i Cimoszewicz.
26 czerwca 2005. Włodzimierz Cimoszewicz kilka tygodni wcześniej ogłosił, że nie będzie startować w wyborach prezydenckich. Mimo to firma Pentor ogłasza wyniki sondażu, według którego... kandydat lewicy cieszy się 22-procentowym poparciem. Dwa dni później Cimoszewicz ogłasza: przekonały go "liczne głosy rodaków". Choć jest człowiekiem skromnym i niepchającym się na stanowiska, to jednak wystartuje.

9 sierpnia 2005. GfK Polonia ogłasza wynik badania, z którego wynika, że nagle mocno skoczyło w górę poparcie Donalda Tuska, który w ciągu trzech tygodni awansować miał z piątego na pierwsze miejsce w sondażu. W lipcu popierało go 8 proc. Polaków i socjologowie nie dawali mu szans na wejście do drugiej tury. Teraz ma mieć aż 24 proc.

15 września 2005. Po wycofaniu się Cimoszewicza PBS ogłasza zrobiony dla "Gazety Wyborczej" sondaż, z którego wynika, że Tusk jest już bliski zwycięstwa w pierwszej turze. Ma mieć poparcie 49 proc. wyborców. Lech Kaczyński nie ma nawet połowy tego – popiera go 22 proc. Z badań PBS ma wynikać, że po wycofaniu się Cimoszewicza może on zyskać całe... 2 proc. Jeszcze dalej idzie "Rzeczpospolita", która ogłasza, że lidera PO popiera 51 proc.

Jeśli wierzyć PBS-owi, Tusk pozyskiwał wyborców w szaleńczym wręcz tempie – w połowie lipca popierało go zaledwie 8 proc., w połowie września – blisko połowa.

W jakich ośrodkach Tusk i Cimoszewicz uzyskali zaskakująco wysokie poparcie? Tusk znakomite wyniki miał w PBS. Prezesem PBS jest Krzysztof Koczurowski. Był on jednym z założycieli Kongresu Liberalno-Demokratycznego, którego działacze – z Tuskiem na czele – rządzą obecnie PO. Zasiadał w zarządzie tej partii, w 1991 r. był jedną z trzech osób, które kierowały kampanią wyborczą KLD.

Z kolei Cimoszewicz sensacyjny wynik uzyskał w kojarzonym z SLD Pentorze. Kto rządzi Pentorem? O tym w dalszej części tekstu.

Jakie skutki może mieć zawyżenie wyniku jednego z kandydatów? W momencie gdy wyborcy nie mają jeszcze sprecyzowanych poglądów, na kogo głosować – olbrzymie. Ludzie wybierają spośród tych, którzy się liczą, a tych wyznacza sondaż. Wybierając, wolą być po stronie zwycięzców. Wielkie znaczenie ma dla nich wybór "zwykłych ludzi", takich jako oni, który pokazywać powinien sondaż. – Wpływ sondaży na politykę jest ewidentny. Zasada jest taka, że jeśli wygrywasz w sondażach i masz aferę u przeciwnika, to powinieneś wygrać – mówi Jacek Chołoniewski z firmy Estymator, współtworzącej Polską Grupę Badawczą, która najtrafniej przewidziała wynik wyborów z zeszłego roku.

Ubocznym skutkiem tego jest wzrost poczucia bezkarności nieuczciwych badaczy. Bo w przypadku mocno nagłośnionego sondażu często się zdarza, że wyniki sfałszowanego badania potwierdzają, choćby częściowo, wyniki innych ośrodków. Bo pierwszy sondaż zdążył już uruchomić lawinę.

Amerykański psycholog społeczny Robert Cialdini przywołuje w swej książce "Wywieranie wpływu na ludzi" szokującą historię sekty Świątynia Ludu w Jonestown w Gujanie. Jak dowodzi Cialdini, jej 910 członków popełniło samobójstwo m.in. dlatego, że uznawali "społeczny dowód słuszności" – widzieli popełniających samobójstwo współwyznawców.

Według Cialdiniego techniki używane przy werbowaniu ludzi do sekty i zmuszaniu ich do posłuszeństwa często nie różnią się od tych, jakie stosują spece od marketingu. Szefom ośrodków badania opinii publicznej idzie o tyle łatwiej, że nie wymagają od wyborców samobójstwa, a tylko oddania głosu na odpowiednią partię polityczną. A może inaczej: samobójcze skutki zagłosowania na partię np. związaną z oligarchią postkomunistyczną są rozłożone w czasie.

Taśmy prawdy i sondażowa ściema

Przykład nieco świeższy. Po emisji taśm Beger Fakty TVN podały, że na PO głosować chce 34,2 proc. wyborców, a na PiS zaledwie 19,2. Jeszcze bardziej zaszalał Pentor, według którego PO wygrywało z PiS 34 do 18,1. – W rzeczywistości notowania PiS spadły o około 2–3 procent – mówi Jacek Chołoniewski z Polskiej Grupy Badawczej, która najtrafniej przewidziała wynik zeszłorocznych wyborów.

W sześć tygodni po sondażach pokazujących około 16-procentową przewagę PiS w prawdziwych wyborach samorządowych padł remis – PO wygrała wprawdzie o 2 proc. w wyborach do sejmików, ale znacznie wyżej przegrała z PiS w powiatach i gminach.

Kto zorganizował dziwny sondaż dla Faktów, pokazujący gwałtowny spadek notowań PiS? Firma SMG/KRC. Była to nie lada niespodzianka, bo ta licząca się na rynku badań marketingowych firma powróciła do badań preferencji politycznych po kilku latach przerwy.
Kim są szefowie SMG/KRC? Prezes tej firmy Krzysztof Borys Kruszewski to syn prof. Krzysztofa Kruszewskiego, słynnego sekretarza Komitetu Warszawskiego PZPR, organizatora bojówek, które w 1979 r. katowały uczestników spotkań opozycyjnego Towarzystwa Kursów Naukowych, nazywanego latającym uniwersytetem. W latach 1980–1981 Kruszewski-senior był ministrem oświaty.

Krzysztof Borys Kruszewski podkreśla, że nigdy nie podzielał poglądów ojca. Jego firma została założona w 1989 r. przez grupę młodych absolwentów socjologii i kojarzona była z nowym, "solidarnościowym" rządem. Badania robiła głównie na zlecenie otoczenia premiera Mazowieckiego, ministra Balcerowicza oraz Jeffreya Sachsa, a także zlecane przez Amerykanów. Jak powiedział nam Kruszewski-junior, Amerykanie uważali, że ośrodki, które działały w PRL, są mało wiarygodne. Szukali kogoś nowego i tak trafili do SMG/KRC.

Pułkownik Kwiatkowski i towarzysz Mauzer

Kim są ci, którzy odpowiadają za stan polskiej socjometrii? Aby się tego dowiedzieć, cofnijmy się o 20 lat, do tajemniczej postaci pułkownika Kwiatkowskiego. Nie tego z komedii Kazimierza Kutza. O ile filmowy Kwiatkowski podawał się za oficera UB, to twórca powołanego w stanie wojennym CBOS płk Stanisław Kwiatkowski (dziś znacznie bardziej znany jest jego syn – były prezes TVP Robert Kwiatkowski) usytuowany był w hierarchii władzy PRL znacznie wyżej.

Urodzony w 1939 r. guru polskiej socjometrii od 1973 r. był doradcą ministra obrony Wojciecha Jaruzelskiego. Pozostał nim także, gdy Jaruzelski został premierem. Doradca Jaruzelskiego miał za sobą publikacje wychwalające szybki rozwój Związku Radzieckiego, wygrywającego gdy chodzi o ekonomiczny rozwój ze Stanami Zjednoczonymi.

Stan wojenny stał się okazją do tego, by Kwiatkowski mógł kontynuować swój zawodowy rozwój w nowej instytucji.

W pierwszym numerze "Biuletynu CBOS" (1/85) Kwiatkowski tak opisywał początki tego ośrodka: "Z zamiarem powołania takiej instytucji noszono się już od dawna. Stało się to jednak właśnie w czasie trwania stanu wojennego, co w połączeniu z faktem, że uchwałę w tej sprawie podpisał prezes Rady Ministrów generał armii Wojciech Jaruzelski, ma swoją wymowę. Z urzędu opiekę nad "noworodkiem" sprawują od początku szef Urzędu Rady Ministrów i przewodniczący Komitetu Społeczno-Politycznego Rady Ministrów".

Odnotowywał, że centrum "ma obowiązek pośredniczyć – jak się zwykło mówić – między władzą a społeczeństwem". Stwierdzał też, że "działalność Centrum ma być w swoich założeniach usługowo-użytkowa w stosunku do potrzeb rządu".

Jakie poglądy reprezentował pułkownik? W wydanej w 2003 r. książce "Szkicownik z CBOS-u" Kwiatkowski przedrukowuje swój artykuł z pisma "Tu i teraz" z 2 marca 1982 r. Ale ze skrótami. Pułkownik pomija pewien niewygodny dziś fragment, w którym – dziesięć tygodni po pacyfikacji kopalni Wujek – wyrażał swą aprobatę dla pomysłu walki z opozycją przy użyciu broni palnej: "Zgadzam się w ocenie co do konieczności przeciwdziałania kontrrewolucji. Nigdy zresztą nie było wątpliwości w sytuacjach skrajnych, gdy przeciwnik sięgnął po władzę i gdy zorganizowaną opozycję przełamywano przy pomocy wszystkich środków, którymi dysponuje socjalistyczne państwo. Zawsze, kiedy wymiana zdań przechodziła w wymianę strzałów, «głos zabierał towarzysz Mauzer»".

Główna myśl Kwiatkowskiego była jednak inna: oprócz robienia użytku z towarzysza Mauzera z opozycją trzeba walczyć także intelektualnie. Pułkownik postulował, by opozycję "pozbawiać bazy społecznej", zaś opozycjonistów "dyskwalifikować politycznie, obnażać ukryte intencje, rozbijać logicznie. Tak przecież rozprawił się Lenin z empiriokrytykami".

Zarówno współpracownicy, jak i przeciwnicy podkreślają, że Kwiatkowski wyróżnia się nieprzeciętną inteligencją. Zbigniew Maj, dziś pracujący w OBOP, mówi wprost: – Pracowałem w dziewięciu firmach w tej branży i powiem panu, że prezes Kwiatkowski był z moich szefów najbardziej światłą osobą.

Sondaże pieczone w mundurkach

W czasach telewizyjnych spikerów w mundurach także stworzony przez Kwiatkowskiego w 1982 r. CBOS współtworzyli dobrani przez niego wojskowi. Kwiatkowski zabrał ze sobą z gabinetu ministra obrony Halinę Hałajkiewicz, którą wspomina jako "pierwszego pracownika z legitymacją CBOS". To Hałajkiewicz redagowała "Biuletyn CBOS". Zajmowała się też pisaniem raportów z badań.

Na wojsku Kwiatkowski oparł też jego lokalne struktury, o czym pisze w "Szkicowniku": "Wpadłem na pomysł, że najszybciej i sprawniej będzie, jeśli koordynatorami wojewódzkimi zostaną, przynajmniej doraźnie, oficerowie z Wojskowych Poradni Psychologicznych". Zbigniew Maj wspomina: – Na początku koordynatorzy to byli pracownicy wojska. Oni wynajmowali ankieterów i dostarczali nam wyniki. Nie zawsze byli to fachowcy wysokiej klasy. Ci, co ewidentnie się nie nadawali, później odeszli.
Jak Kwiatkowskiego traktowała władza? On sam pisał w "Polityce" (4.04.1987): "Kiedyś, w początkach działalności Centrum Badania Opinii Społecznej zdarzało się, że pytano mnie o sprawy, które jedno z ministerstw nazywa wewnętrznymi. Mylono mój mundur z innym mundurem, a badania opinii, z innego rodzaju służbą państwową".

Młodzież, partia, Pentor

Kwiatkowski zadowolony był z efektów swej pracy. W 1985 r. meldował: "Jak sądzę, mogę liczyć, że Obywatel Generał uzna zadanie za wykonane". Z notatek umieszczonych w "Szkicowniku": "Kończę rok 1985 w przekonaniu, że wywiązałem się z zadania, jakie otrzymałem w okresie stanu wojennego". Proponuje, że w tej sytuacji może podać się do dymisji. Kwiatkowski znalazł godnego następcę: "Nadmieniłem, że nareszcie znalazłem odpowiedniego zastępcę ds. badań: dr Eugeniusz Śmiłowski «może kandydować na następcę dyrektora»" – odnotował.

Śmiłowski na uznanie zasłużył zapewne jako publicysta związanego z ZSMP pisma "Pokolenia", w którym opublikował artykuł "Młodzież–partia–społeczeństwo", czyli relację z konferencji "naukowej" zorganizowanej w Pokrzywnej przez "Komitet Wojewódzki PZPR w Opolu przy współpracy Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR" ("Pokolenia" 6/83).

Obecnie Śmiłowski jest prezesem Pentora. Przypomnijmy: ośrodka, który opublikował sensacyjny sondaż z Cimoszewiczem jako liderem.




pobierz cytat drukuj wyślij email Powiązane Artykuły

Komentarze użytkowników  
 

Średnia ocena użytkownika

 

Pokaż 11 z 11 komentarzy

1. 23-03-2008 06:57

salony wróżbiarskie albo....
Dla mnie te wszystkie "sondażownie", są co od dawna głoszę na różnych forach salonami wróżbiarskimi. Lecz obecnie zaczynam się zastanawiać, bardziej wróżby, czy bardziej dziewka uliczna, która pójdzie pod rękę z klientem który więcej zapłaci. Proponuję, a okazja jak ulał, od lanego poniedziałku "olać ciepłym płynem wydalniczym" te wszystkie prostytuujące się salony wróżb.
Zarejestrowany, IP: 195.13.38.229

2. 19-12-2008 23:37

Bullshit
A ja mysle ze sondaze nie sa wcale az tak niezgodne ze stanem faktycznym. Prawda jest taka ze nie wszyscy z tych 50 czy nawet 60% kochaja PO, ludzie po prostu nienawidza PiSiorow o skonsumowanych (na szczescie) przystawkach juz nie wspominajac. Ja sam glosuje na PO chociaz dla mnie jest troche za bardzo prawicowa ale innego wyboru niema.
Gość, IP: 89.100.131.233
M

3. 24-12-2008 12:46

ha ha ha
Widzę że zwolnenicy PiS'u t6k sobie tłumaczą słabe wyniki sondażowe. Ciekawe czy wyniki ostatnich wyborów tez były sfałszowane. Może SB'cy poprzebierali się normalnych, dobrych obywateli (czytaj zwoleników PIS) i za nich głosowali. Śmieszne są te tłumaczenia. A i jeszcze jedno PIS przegrał wybory bo media im nie sprzyjały (pewnie tez SB'ckie), a główna przyczyna był zryw młodych ludzi, zapewne również inspirowany przez wiadome siły. Nie wiem jak wam, ale mi ten język i argumentacja przypomina właśnie język władzy ludowej, która wszystkie niepowodzenia i trudności kojarzyła z siłami kapitalistycznego reakcjonizmu. Na szczęście obecnie wszystko idzie w dobrym kierunku. Chwała i cześć kapitalistyczej reakcji (czytaj PO).
Gość, IP: 91.123.163.51
Ha ha ha

4. 02-01-2009 15:20

Szkoda tylko Polski
Piszę tutaj jako zwykły obywatel, którego w domu nauczono kochać swój kraj. Zawsze w domu słyszałem, że miarą patriotyzmu nie jest wywieszanie flagi ale to żeby zawsze mieć ją w sercu. Dziś jednak sądzę, że w tych UBeckich czasach trzeba mieć odwagę mówić prawdę i okazywać własne zdanie nawet jeśli to miałoby być najbardziej niemodne nie trendy lub inne takie poczytne "bełkotanie" . Jestem za tym aby z ODWAGĄ tępić i sprzeciwiać się kłamstwu pomimo, że WRONY KRACZĄ tak głośno i kolorowo. Jestem za taką postawą bo nie chcę drugiej Targowicy bo kocham swój kraj, WBRWEW OBŁUDZIE I ZKŁAMANIU POkazowi scjotechnicznych fajerwerków i bzdurek. Ja mam własne poglądy i wzywam Polaków - miejcie odwagę być sobą a żadna brukowa propaganda nas nie pokona : :)
Gość, IP: 94.254.137.11
bunt

5. 18-02-2009 16:49

Jeszcze dodałbym do tego
że jest jeszcze grupa trzymające media. Bliskie pokrewieństwo z tą od sondaży oraz Grupa prowadząca "szemrane interesy" która finansuje te wszystkie przedsięwzięcia. I to jest demokracja tych grup. A rząd musi tak tańczyć jak oni zagrają. A gdy zdarzy się że do władzy dojdzie rząd niezależny który nie będzie realizował interesów tych grup to zacznie się taki frontalny systematyczny atak socjotechniczny polegający na kłamstwie gebelsowskim że wyborcy w końcu uznają to za prawdę i rząd który ma dobre wyniki gospodarcze, społeczne i w dziedzinie bezpieczeństwa obywateli będzie obalony. I to dotyczy nie tylko Polski. To jest walka z wolnością i demokracją która może skończyć się katastrofą. Początki tego już widać. Mam nadzieję że człowiek jest istotą samodzielnie myślącą i otrząśnie się z tej kanonady "poprawności politycznej" która nas zniewala.
Gość, IP: 83.8.120.135
Analityk

6. 02-06-2010 23:24

bardzo dobre
Bardzo dobry artykuł, właśnie szukałem powiązań w związku z obecnymi statystycznie niemożliwymi rozbieżnościami sondażowymi. Ale kiła, że w Polsce są takie upolitycznione ośrodki badań. Zupełnie bym się tego nie spodziewał.
Gość, IP: 83.31.245.37
zwykly_typ

7. 06-06-2010 18:54

błąd w myśleniu
Otóż sondaż to jedno, a wyniki wyborów to drugie. Przecież mogę mieć preferencje wyborcze, a do wyborów nie pójść. Jak sądzę w wielu przypadkach taka sytuacja ma włąśnie miejsce. Tusk przegrał z Kaczyńskim, bo jego elektorat uspokojony wysokimi sondażami został w domu. Mogło być też tak, że wiele osób przyznawało się w sondażach do sympatii dla Tuska, a faktycznie poparli Kaczyńskiego. Nie wietrzyłbym wszędzie spisku, to szkodzi zdrowiu. :)
Gość, IP: 80.54.82.144
FTB

8. 09-06-2010 00:53

komorowski to żyd i antypolak
Prawdziwe nazwisko Komorowskiego brzmi SZCZYNUKOW. To rosyjski żyd, którego rodzina przybrała polskie nazwisko. Opamiętajcie się na kogo chcecie głosować.
Gość, IP: 62.121.67.32
Dzikus

9. 12-06-2010 22:43

sondaż
JAK TO JEST, że im gorsze sondaże dla Jarosława Kaczyńskiego, tym bardziej przybliża się Jego 
zwycięstwo?...
Gość, IP: 85.89.162.30
beata

10. 12-06-2010 22:51

nie wierzy
sondazom
Gość, IP: 85.89.162.30
nikt

11. 02-07-2010 05:44

wybory uwaga kto kłamie
Wystarczy wrócić sytuacji sprzed paru miesięcy... tragedia Smoleńska...po tylu miesiącach i Rosja i rząd Polski zrobili niby wszystko by pokazac prawde a rzeczywiscie nic nie ma...... tasmy skopiowane z szumami nic nie slychac...a wczesniej wypowiedzi były ze Rosyjscy sledczy slyszeli glosy...przerwane rozmowy w kulminacyjnym momencie....i ta niby bezsilonosc rzadu naszego....rzad powinien dzialac by wyjawic cala prawde...dlaczego nic z tym nie robi... 
POWÓDŹ - polityka pro spoleczna...chyba powinna inaczej dzialac... Pan Bronisław chce taka politkę prowadzic....to dlaczego z rządem PO nie ogłosili kleski zywiołowej... tylko zajeli sie wyborami...a ludziom pomagali inni zwykli ludzie..jak chodźby straz ktora robila zbiorki i wozila wprost do rak ludzi potrzebujacych.. chce nadminic ze jednoczesnie...srodkami potrzebujacymi ...dzielili sie Ci ktorzy ich nie potrzebowali....to akurat była wina ludzi pazernych pozbawionych uczuc, tych co niby organizowali zbiorki, pomagali a sami sobie przebierali w ubraniach butach i srodkach czystosci... cóż zwierzyna wśród ludzi....wsparcie finansowe tez dostawali Ci ktorzy nie potrzebowali...glupie tlumaczenie ze dawali to biore ( wypowiedz kobiety w Radiu). Poza tym ludzie Bronisław Komorowski jest z PO, jest bardzo zwiazany z partia wiec o jego odcieciu od partii chyba nie bedzie mowy.... poza tym sprawdźcie dokladnie kiedy były ustawy o podwyżkach dla mundurowych, lekarzy, nauczycieli, Kiedy było dofinansowanie do paliwa dla rolników....JAKI RZĄD TO WPROWADZIŁ????
Gość, IP: 89.230.222.229
Mila

Pokaż 11 z 11 komentarzy

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.4 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
Oceny: / 184
KiepskiŚwietny 
Spis treści
Grupa trzymająca sondaże
Strona 2
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ostatnie Felietony Autorskie

O hańbie
Kiedyś śp. A. Kieślowski na jednej z konferencji prasowych, paląc w ten swój charakterystyczny, nerwowy sposób, papierosa, odrzekł na pytanie jednego z dziennikarzy „Komunizm to jest śmiertelna choroba. Na to się umiera”  (cytuję z pamięci). Oczywiście po takim dictum ...
Czytaj Więcej ...
Nie pytaj o Polskę. Media i politycy na biegu jałowym
Z coraz większym przerażeniem obserwuję poczynania moich kolegów dziennikarzy. Wczoraj, zaraz jak wybuchła bomba z zawieszeniem Elżbiety Jakubiak w prawach członka PiS, na Mariusza Błaszczaka rzuciła się cała kawalkada sępów z mikrofonami przyczepionymi do szpon. Reporterzy ...
Czytaj Więcej ...
Prof. Giovanni Barberini - przyjaciel Polski...(17)
W kwestii instytucjonalizacji stosunków Państwo-Kościół i PRL – Stolica Apostolska, począwszy od 1987 roku, niemal pełną inicjatywę przejął Urząd Do Spraw Wyznań, głównie w wyniku mojej postawy. W tym zakresie nie prowadzono żadnych konsultacji z Departamentem IV MSW, a w ...
Czytaj Więcej ...
Ministerstwo Prawdy i Ministerstwo Wolności
Wprawdzie pan minister Michał Boni, w swoim czasie „bez swojej wiedzy i zgody” tajny współpracownik SB, a dzisiaj doradzający premieru Tusku objawił, że rząd już wkrótce zamierza zwolnić „co dziesiątego” urzędnika, ale wiemy przecież, że jak pa...
Czytaj Więcej ...
Genialny Kaczyński, czyli kondominialny granat w szambie
Jarosław Kaczyński udzielił ostatnio ciężkostrawnego wywiadu "Gazecie Polskiej". Piszę "ciężkostrawnego", bo użył tam tylu trudnych słów, że politycy pozostałych sejmowych partii, czyli PO, PSL i SLD, spędzili ostatnich kilkanaście godzin z nosem w słownikach. Na...
Czytaj Więcej ...
Odroczony wyrok historii już zapadł
Aby przeprowadzić jakąś wielką nikczemną niegodziwość na ogromną skalę należy wpierw przygotować do tego społeczne masy. Hitlerowskie Niemcy jeszcze przed „nocą kryształową” i masową zagładą Żydów długo nad tym pracowały propagandowo. Do dziś zachowały się filmy, ulotki, treści...
Czytaj Więcej ...

Ostatnie ogłszenia

noimage
Mazury domek 6-osob. Piasutno
(Turystyka Sport / Bank Kwater)
2010-08-08
noimage
Kominki, kuchnie węglowe, piece, kafle
(Pozostałe - Rózne / Komercyjne)
2010-07-30
Piece chlebowe, kaflowe, kominki otwarte
Piece chlebowe, kaflowe, kominki otwarte
(Biznes / Uslugi)
2010-07-30

Najwyżej oceniane filmy

Zmartwychwstanie - zwiastun
Nasza Ojczyzna
Stanisław Michalkiewicz 2/4
OJCZYZNA
Czeslaw Niemen - Jednego serca

PROŚBA o wsparcie "Iskier Polskości"


Drodzy Czytelnicy!   

Ideą strony jest bezpłatny dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów. Nie planujemy żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat. Jeśli chcieliby Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony – proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe. Nasza prośba wypłynęła z tego że utrzymanie Iskier jest coraz droższe, czytelników przybywa - utrzymanie serwisu w związku z tym coraz więcej kosztuje dlatego nasza prośba do Państwa o wsparcie Iskier.   

Z góry dziękujemy za Wasze życzliwe wsparcie!      
Nasze Konta Bankowe

  Inna opcja wsparcia - PayPal:      



Sondaże

Czy Polska zmierza w dobrym kierunku?
 

Pogoda

Zobacz jaka jest prognoza dla twojej okolicy.

Polecamy

Polecamy Film Lusia Ogińska Ojciec Krąpiec
Twój wymarzony dom - 800 projektów
Kluby Patriotyczne Orle Gniazdo
Forum Patriotyczne
Polska Katolicka Witryna Marii Teresy Tuszyńskiej

 

 

 © Copyright 2007 Niezależny Serwis Informacyjny. Kopiowanie dozwolone pod warunkiem podania źródła: ISKRY.PL

Reklama na www.iskry.pl